wieczorembylam na cmentarzu z nim.on byl kiedys moj i zdaje sobie sprawe ze nadal m,oglby byc.....niebe jest to przyjemne...nie chce ani jego ani nikogo innego..
z drugiej strony ja naprawde to lubie owinac sobie faceta wokol palca a pozniej zdecydowanym NIE odrzucic lubie sie tak bawic na czyichs uczuciach
mooze nie uczuciach ale na ludziach ktorzy za wszelka cene chcielibyt miec czlowieka ktoremu mogliby podarowac uczucia
latwo takich wyczuc ....lasza sie jak kot przy nodze....
NIENAWIDZE tego tej calej piepszonej milosci........
smieszne jest to ze raz to ja dalam sie omotac to ja bylam kotem
ktos we mnie rozpalil ogien i wywolal pozar ktory puzniej sama musialam gasic
nie chce juz pozarow we mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!